Pogrzeb na żywo

Zwiększona liczba zgonów, wywołana pandemią koronawirusa sprawia, że domy pogrzebowe w USA mają więcej pracy. Więcej zgonów nie oznacza jednak dla branży pogrzebowej zwiększonych obrotów. Domy pogrzebowe, podobnie jak wiele innych biznesów w Stanach Zjednocznych, odczuwają negatywne skutki pandemii.

Z danych Centrum Kontroli Chorób i Prewencji (CDC) wynika, że w 2017 roku w USA zmarło 2,8 miliona osób. Z czego 56 tysięcy zmarło na sezonową grypę i zapalenie płuc.

Taka ilość zgonów dla tysięcy zakładów pogrzebowych w kraju oznacza biznes, gdyż tradycyjna ceremonia pogrzebowa w USA wraz z trumną kosztuje około 9000 dolarów. Kremacja zwłok, dla porównania, kosztuje od tysiąca dolarów w górę.

Jednak jedna z największych firm pogrzebowych w USA, Service Corporation International, do której należy 1900 domów pogrzebowych i cmentarzy, odnotowała w marcu 30-procentowy spadek wartości akcji na giełdzie. Inne firmy z tej branży również odnotowały wyraźne spadki obrotów, co obniżyło wartość akcji na giełdzie.

Eksperci spodziewają się w 2020 roku zwiększonej liczby zgonów w USA w związku z pandemią. Lecz obawa przed zarażeniem koronawirusem ogranicza domom pogrzebowym możliwość zarabiania, gdyż pogrzeb coraz częściej sprowadza się tylko do samego pochówku.

Władze federalne zaapelowały również do domów pogrzebowych o ograniczenie bezpośrednich kontaktów ze swoimi klientami. Z tego powodu, tradycyjnych pogrzebów jest coraz mniej, a władze często sugerują, aby pełną uroczystość pogrzebową zorganizować w późniejszym terminie, gdy minie pandemia. A teraz ograniczyć się tylko do pochowania ciała lub jego skremowania.

Ta zmiana w sposobie, w jaki rodzina żegna zmarłego, zatrzęsła fundamentami sektora pogrzebowego w USA. Najwięcej zarobić można bowiem na tradycyjnej ceremonii pogrzebowej, która zazwyczaj jest możliwością spotkania się rodziny i przyjaciół zmarłej osoby. Tymczasem w wielu miejscach - a nawet w całym stanie Waszyngton, jednym z pierwszych dotkniętych koronawirusem - władze zakazały organizowania pogrzebów, zezwalając jedynie na pochówek.

Niektóre domy pogrzebowe wyszły naprzeciw zmieniającym się warunkom prowadzenia biznesu i oferują rodzinom zmarłego możliwość obejrzenia odbywającego się pogrzebu w internecie. Osoby, które z różnych względów nie mogą uczestniczyć w ceremonii pogrzebowej, mogą za pośrednictwem tzw. streamingu obejrzeć na żywo przebieg ceremonii na ekranie komputera, nie ruszając się z domu.

Nie oddaje to wprawdzie atmosfery bezpośredniego kontaktu z uczestnikami pogrzebu, lecz w obecnej sytuacji pozwala na jakąś formę pożegnania osoby zmarłej, z minimalnym ryzykiem zarażenia się koronawirusem.

W 2017 roku, na sezonową grypę i zapalenie płuc, w USA zmarło 56 tysięcy osób.
Pełną uroczystość pogrzebową trzeba będzie organizować w późniejszym terminie.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!