Kryptowaluta rządu USA?

Niewykluczone, że pojawienie się koronawirusa przyspieszy prace FED nad wprowadzeniem do obiegu własnej kryptowaluty, która dla wielu osób kojarzy się z bitcoinem. Już w lutym br., członek zarządu amerykańskiego banku centralnego Federal Reserve (FED) Lael Brainard zapowiedziała, że w najbliższej przyszłości możliwe będzie pojawienie się w amerykańskim systemie monetarnym kryptowaluty, wydawanej przez bank centralny.

Kryptowaluta nazwana umownie przez Brainard jako Fedcoin, ma być formą nowego cyfrowego pieniądza, alternatywnego dla dolara. A jeszcze dwa lata temu, kiedy bitcoin przeżywał rekordowe wzrosty - ale i spadki - FED w oficjalnych komunikatach wykluczał zainteresowanie kryptowalutą, uznając ją za mało przydatną.

Lael Brainard zwróciła uwagę, że w ostatnich latach pojawiły się projekty generowania własnej kryptowaluty, zarówno przez prywatne firmy jak i rządy. Znany portal społecznościowy Facebook pracuje nad własną kryptowalutą o nazwie Libra, którą mieliby posługiwać się użytkownicy tego portalu. Facebook twierdzi, że stanowią oni jedną trzecią populacji świata.

Władze Chin wprowadzają własną kryptowalutę, która miałaby być konkurencyjna dla bitcoina. Chińskie władze zwalczają bitcoina, z uwagi na brak możliwości kontroli tej waluty.

Czytaj także: Czy internet wytrzyma wirusa?

Powstaje wrażenie, że pomysł FED na własną kryptowalutę może być odpowiedzią władz federalnych na bitcoina, lecz jest mało prawdopodobne, że Fedcoin posiadać będzie najważniejszą zaletę bitcoina - a według krytyków jego największą wadę - czyli jego zdecentralizowany charakter i istnienie poza kontrolą centralnego banku.

Zarówno emisja, jak i wartość bitcoina kontrolowane są przez samych jego użytkowników, rozsianych po całym świecie. Transakcje za pomocą bitcoina są całkowicie anonimowe, bez możliwości ustalenia tożsamości uczestników transakcji. W pewnym sensie bitcoin jako waluta cyfrowa zachowuje cechę anonimowości, w systemie finansowym gwarantowaną w przypadku płacenia tradycyjną gotówką.

Kryptowaluta o nazwie Fedcoin może być emitowana przez amerykański bank centralny.

Wersja kryptowaluty proponowanej przez FED zakłada zachowanie kontroli nad Fedcoin przez bank centralny czyli będzie to przypominało raczej model chińskiej kryptowaluty. Brainard ostrzegła, że pojawiające się niezależne podmioty na rynku kryptowalut chcą działać poza centralnym rynkiem finansowym, co tworzy potencjalne zagrożenia dla użytkowników.

Tłumaczy, że tylko zawierzenie bankowi centralnemu może zapewnić osobom używającym kryptowalut stabilność takich transkacji i bezpieczeństwo danych osobowych. Przygotowywany przez bank centralny projekt Fedcoina raczej nie będzie posiadał najbardziej cenionego przez użytkowników bitcoina atrybutu czyli anonimowości transakcji.

Jest mało prawdopodobne, że Fedcoin posiadać będzie najważniejszą zaletę bitcoina.

Kryptowalutowym planom banku centralnego w pewnym sensie sprzyja zagrożenie koronawirusem. Odstrasza bowiem konsumentów od używania gotówki. Epidemiolodzy ostrzegają, że pieniądze są jedną z dróg przenoszenia wirusa. Płacenie banknotem pozwala jednak zachować anonimowość transakcji, która dla niektórych osób jest w dalszym ciągu bardzo ważna.

Czytaj także: Pentagon publikuje nagranie UFO

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!