Jak czytać statystyki pandemii

Od kilku tygodni podajemy na naszej stronie liczby dotyczące zakażeń i ofiar śmiertelnych koronawirusa. Takie dane podają niemal wszystkie media, a ich ilość sprawia, że można się już w nich pogubić. Zapewne też przyzwyczailiśmy się już do liczb podawanych w tysiącach i być może nie sprawiają już na nas takiego wrażenia, jak jeszcze przed miesiącem. Liczby te są jednak ważne, bo niosą informację, jak zmienia się sytuacja wywołana pandemią.

Dlatego spróbujemy nieco uporządkować dostępne dane, aby łatwiej wyciągnąć z nich jakieś wnioski. Zmieniamy też nieco informację podawaną na pasku na górze strony głównej.

Zapewne słyszeliśmy już termin "wypłaszczanie wykresu". Chodzi o to, że w początkowej fazie każdej epidemii linia na wykresie nowych zakażeń pnie się niemal pionowo w górę. Gdy liczba zakażeń zaczyna się stabilizować, linia ta zaczyna coraz bardziej pochylać się do poziomu. Statystycy nazywają to właśnie wypłaszczaniem wykresu.

To pierwszy dobry znak w czasie epidemii, ale trzeba pamiętać, że jego znaczenie zależy od tego, na jaki wykres patrzymy. Jeżeli wykres przedstawia liczbę dziennych zakażeń, to wypłaszczenie wykresu oznacza, że codziennie przybywa wciąż podobna liczba nowych przypadków.

W Stanach Zjednoczonych już od początku kwietnia wykres nowych zakażeń jest płaski. Ale codziennie przybywa 25-35 tysięcy nowych zakażonych. Dlatego wykres całkowitej liczby zakażeń ciągle idzie w górę i nie widać na nim wypłaszczenia.

Dobrym wskaźnikiem, co dzieje się z epidemią, jest porównanie liczby nowych zakażeń do liczby wszystkich zakażonych. W marcu, wskaźnik ten - podawany w procentach - oscylował w USA pomiędzy 20% a 40%, a przez chwilę był nawet wyższy. Potem jednak zaczął się stopniowo zmniejszać i dziś wyraża się już liczbą kilku procent. To pokazuje, że rozprzestrzenianie się wirusa nie jest już gwałtowne.

Wypatrując trendu w zakażeniach warto spojrzeć na jeszcze jeden rodzaj wykresu. Jest to średnia obliczana dla kilku ostatnich dni, np. 3 albo nawet 10. Patrząc na wykres nowych dziennych zakażeń trudno ocenić czy tendencja jest spadkowa czy rosnąca. Gdy jednak spojrzymy na wykres wartości średnich, trendy widać wyraźniej. W przypadku USA, na wykresie średnich 10-dniowych widać wyraźnie wypłaszczenie. Od 11 kwietnia można nawet mówić o tendencji spadkowej.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!