Ten przeklęty skarb w Górach Skalistych

Dziesięć lat temu, w amerykańskich mediach głośno było o pewnym handlarzu sztuką z Nowego Meksyku. Forrest Fenn, jako zaawansowany już wiekiem mężczyzna, usłyszał od lekarzy wyrok: umiera na raka. To spowodowało, że nagle postanowił zrobić coś wyjątkowego.
Sprzedał swoją galerię sztuki, a z uzyskanych pieniędzy ufundował niezwykłą nagrodę. W zabytkowej szkatułce z brązu, pochodzącej z XIII wieku, umieścił skarb: złoto, biżuterię i kamienie szlachetne. Całość miała mieć wartość od 1 do 2 milionów dolarów.

Forrest Fenn ukrył skarb "gdzieś w górach, na północ od Santa Fe" (miasta w Nowym Meksyku), jak sam to określił. Chodzi o bardzo duży obszar Gór Skalistych, ciągnący się od Nowego Meksyku, przez Kolorado, Wyoming, aż do Montany (góry te, Rocky Mountains, ciągną się 3 tysiące mil, aż na teren Kanady).

Fenn namawiał do poszukiwania skarbu i dał dziewięć enigmatycznych wskazówek, gdzie skarb został schowany. Zapisał je w wydanej za własne pieniądze książce i napisanym przez siebie wierszu. Mężczyzna twierdził, że chciał zachęcić ludzi do wyjścia na spotkanie z naturą, a poszukiwanie skarbu miało być do tego motywacją.

Pomysł Forresta Fenna wydawał się ciekawy, ale życie napisało inny scenariusz. Mężczyzna pomimo nowotworu i zaawansowanego wieku wcale nie umarł. Żyje do dzisiaj i ma już 89 lat. Gorzej powiodło się ludziom, którzy poszukiwali jego skarbu. Tysiące podejmowały próby odnalezienia go, ale lata mijały i nikomu się to nie udawało. W dodatku co najmniej 5 osób przypłaciło to życiem. W czasie wędrówki po górach tonęli, spadali z dużej wysokości albo umierali przysypani śniegiem. Ostatnia ofiara zginęła w marcu tego roku.

Ofiarodawca skarbu spotkał się też z niewdzięcznością tych, którzy skarbu nie znaleźli. Pozywali go nawet do sądu, oskarżając, że ich oszukał. Kolejne zarzuty pojawiły się w ostatnich dniach. Forrest Fenn ogłosił bowiem, że ktoś wreszcie jego skarb odnalazł. Dlatego do sądu zgłosiła się Barbara Andersen, która jest agentem nieruchomości z okolic Chicago. Kobieta twierdzi, że rozwiązała zagadkę enigmatycznych wskazówek Fenna, ale ktoś jej rozwiązanie wykradł i pierwszy dotarł do skarbu.

Tymczasem odkrycie skarbu wygląda dość tajemniczo. Znalazca nie ogłosił tego faktu publicznie, ale zwrócił się do samego Fenna. Forrest Fenn nie podał nazwiska odkrywcy, bo ponoć ten nie chce się publicznie ujawniać. Nikt nie podał też lokalizacji znaleziska. Fenn twierdzi, że skarb był w tym samym miejscu, gdzie go ukrył. Zapowiedział też "więcej informacji i zdjęć w nadchodzących dniach".

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!