Jak radzimy sobie z wirusem? - cz. 2

Przedstawiamy poniżej drugą część ankiety na temat koronawirusa. Koncentrujemy się w niej na sprawach finansowych. W części pierwszej pytaliśmy, czy władze odpowiednio wcześnie zareagowały na zagrożenie i sprawdzaliśmy, jak wygląda sytuacja z pracą Polonii.

Poniżej skrót części pierwszej (pełny opis znajdziesz tutaj), a nastepnie piszemy, ile czasu ankietowani mogą się utrzymać bez bieżących dochodów. Zebraliśmy też opinie, ile powinna wynosić pomoc rządowa dla każdego podatnika, a ile dla osób spłacających domy. 


Oto pytania, które zadaliśmy Polonii:

1. Czy władze odpowiednio wcześnie podjęły działania mające zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa?
      - władze USA
      - władze stanów NJ i NY

               a) tak          b) nie

2. Jak w nowej sytuacji wygląda twoja praca?
               a) pracuję normalnie
               b) pracuję z domu
               c) tymczasowo nie pracuję

               d) straciłem pracę

3. Ile czasu mógłbyś się utrzymać i płacić wszystkie rachunki bez bieżących dochodów?

4. Jak wysoką pomoc - ile dolarów - powinien dać rząd amerykański?
               - każdemu podatnikowi
               - osobie spłacającej dom

W części pierwszej podaliśmy już odpowiedzi na dwa pierwsze pytania Naszej Ankiety. Aż 60% Polonii uważa, że rząd federalny nie zareagował na zagrożenie koronawirusem odpowiednio wcześnie. 23% uważa, że działania były podjęte we właściwym czasie, a 10% nie ma żadnej opinii na ten temat.

Do żadnej z tych kategorii nie można zaliczyć wypowiedzi dwóch pań. Jedna stwierdziła, że działania ograniczające fizyczne kontakty między ludźmi zostały podjęte niepotrzebnie, bo wystarczyło chronić jedynie osoby najbardziej zagrożone, na przykład osoby starsze. Druga pani powiedziała natomiast, że nie trzeba było w ogóle podejmować jakichkolwiek działań. Nasza rozmówczyni powiedziała, że w ogóle nie wierzy w istnienie zagrożenia koronawirusem.

Działania władz stanowych są postrzegane przez Polonię nieco lepiej. W dalszym ciągu jednak ich terminowość pozytywnie oceniła mniejszość - 37%. Natomiast połowa Polonii - 50% - uważa, że próby zapobiegania rozprzestrzenianiu się koronawirusa nie zostały podjęte odpowiednio wcześnie. 7% nie miało żadnej opinii, a wspomniane wcześniej dwie panie powtórzyły swoje opinie, że działania na dużą skalę nie były konieczne albo w ogóle niepotrzebne.

Sytuacja ciągle się zmienia, ale już w chwili przeprowadzania ankiety, zaledwie 27% ankietowanych pracowało normalnie, tak jak dotychczas (przeważnie mężczyźni). 17% pracuje zdalnie z domu, a kolejne 13% pracuje mniej niż pracowało wcześniej. Natomiast aż 30% powiedziało nam, że właśnie przestało pracować. Na grupę tę składa się 17% ankietowanych, którzy nie pracują tymczasowo oraz 13%, którzy w ogóle stracili pracę.

Wśród ankietowanych jest 10% na emeryturze. Jeden mężczyzna powiedział nam natomiast, że obecnie pracy ma nawet więcej niż poprzednio.

Przejdźmy teraz do spraw finansowych, bo stały się one obecnie najważniejsze po kwestii zdrowia. Wobec gwałtownie powstałego kryzysu gospodarczego, wiele osób będzie musiało utrzymywać się z własnych oszczędności. Sprawdziliśmy, jak swoją sytuację ocenia Polonia. Zapytaliśmy ankietowanych, ile czasu mogliby utrzymać się i płacić wszystkie rachunki bez bieżących dochodów.

Odpowiedzi były bardzo zróżnicowane. 13% Polonii oceniło, że oszczędności wystarczyłoby na maksymalnie dwa tygodnie. Niemal jedna trzecia ankietowanych - 30% - może się utrzymywać i płacić wszystkie rachunki przez miesiąc. Kolejne 27% uważa, że mogłoby to robić przez 2-3 miesiące. Natomiast 17% oceniło ten okres na jeszcze dłuższy, 5-7 miesięcy. W najlepszej sytuacji jest grupa 13%, którzy powiedzieli nam, że nawet bez bieżących dochodów mogą się utrzymywać i nie zalegać z żadnymi rachunkami przez rok do dwóch lat.

Rząd federalny przyznał jednorazową pomoc dla wszystkich amerykańskich podatników w wysokości 1200 dolarów. My zapytaliśmy ankietowanych, ile powinna ona wynosić ich zdaniem. Jeden pan stwierdził, że nie powinno być takiej pomocy i podał kwotę zero. Łącznie jedna trzecia Polonii - 33% - podawała kwoty nie większe od ustalonych przez Kongres USA - do 1200 dolarów. Kolejne 30% chciałoby, aby to było więcej, 1500-2000 dolarów. Zaś 10% podało sumy 3000-5000 dolarów.

Dwie osoby nie potrafiły podać żadnej kwoty, a pozostali - wyłącznie mężczyźni - podawali różne inne pomysły. Jeden pan zaproponował, aby było to np. 40% pensji. Inny powiedział, żeby każdy otrzymywał według potrzeb. Natomiast 13% Polonii uważa, że pomoc powinna być wypłacana cyklicznie. Padały kwoty 2000 dolarów na miesiąc, a w jednym przypadku nawet 5000 dolarów na miesiąc.

Niezależnie od pomocy dla każdego podatnika, zapytaliśmy o ewentualną pomoc dla posiadaczy domów, którzy muszą spłacać pożyczkę. Propozycje zaczynały się od 1000-1800 dolarów (13%), przez 2000-3500 (23%), do 4000-5000 (10%). Jedna osoba uznała, że powinna to być kwota równa miesięcznej racie. Ten sam pan co poprzednio powiedział, że każdy powinien otrzymać według potrzeb. Usłyszeliśmy też propozycje 1200 i 2000 dolarów z jednoczesnym wstrzymaniem spłacania kredytu. Ponownie 13% stwierdziło, że taka pomoc powinna być cykliczna, wymieniając sumy od 2000 do 5000 dolarów miesięcznie. Natomiast 20% powiedziało, że pomoc powinna mieć formę odroczenia na jakiś czas spłat kredytu. Dwie osoby nie wiedziały, jak odpowiedzieć na to pytanie.

Jak dotąd, rząd nie przyznał żadnej bezpośredniej pomocy finansowej dla osób spłacających dom. O potrzebie wprowadzenia takiej pomocy, jak również dla osób wynajmujących mieszkanie, pisaliśmy już w kilku artykułach: "Kłopot z opłatami za mieszkanie""Potrzebna pomoc dla lokatorów i posiadaczy domu" oraz "Miliony nie spłacają pożyczek".

Komentarze dotyczące ankiety prosimy pozostawiać poniżej.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!