Jak radzimy sobie z wirusem? - cz. 1

Najważniejszym tematem ostatnich tygodni wciąż pozostaje koronawirus. Ankietę na temat epidemii w USA publikowaliśmy już w papierowym wydaniu "abecadła". Ale naszą stronę internetową odwiedzają osoby z całych Stanów Zjednoczonych, w tym z tak odległych stanów jak Teksas, Kalifornia czy Waszyngton. Nie miały one zapewne dostępu do naszej gazety, więc teraz przedstawiamy Naszą Ankietę, której temat jest wciąż aktualny.

Zapytaliśmy w niej, czy władze federalne i stanowe zareagowały na zagrożenie odpowiednio wcześnie (w jednej z poprzednich ankiet pytaliśmy o koronawirusa już w pierwszych dniach lutego). Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja z pracą Polonii i ile czasu ankietowani mogą się utrzymać bez bieżących dochodów. Zebraliśmy też opinie, ile powinna wynosić pomoc rządowa dla każdego podatnika, a ile dla osób spłacających domy.


Oto pytania, które zadaliśmy Polonii:

1. Czy władze odpowiednio wcześnie podjęły działania mające zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa?
      - władze USA
      - władze stanów NJ i NY

               a) tak          b) nie

2. Jak w nowej sytuacji wygląda twoja praca?
               a) pracuję normalnie
               b) pracuję z domu
               c) tymczasowo nie pracuję

               d) straciłem pracę

3. Ile czasu mógłbyś się utrzymać i płacić wszystkie rachunki bez bieżących dochodów?

4. Jak wysoką pomoc - ile dolarów - powinien dać rząd amerykański?
               - każdemu podatnikowi
               - osobie spłacającej dom

Grupa 23% ankietowanych jest zadowolona z terminowości reakcji władz federalnych na zagrożenie koronawirusem. Osoby te uważają, że amerykański rząd zareagował na nie odpowiednio wcześnie. Dużo większa część Polonii wyraziła jednak dezaprobatę w tej sprawie. Aż 60% twierdzi, że działania rządu federalnego, mające zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa były spóźnione. W grupie tej jest dwukrotnie więcej mężczyzn niż kobiet.

To jeszcze nie wszystkie opinie w tej sprawie. 10% ankietowanych - wyłącznie panie - nie podjęły się jakiejkolwiek oceny. Ale jedna pani stwierdziła, że wszystkie działania ograniczające fizyczne kontakty między ludźmi zostały podjęte niepotrzebnie. Uważa, że wystarczyło chronić jedynie osoby najbardziej zagrożone, na przykład osoby starsze, a nie trzeba było wszystkiego zamykać.

Natomiast jeszcze inna pani wyraziła jeszcze bardziej radykalną opinię. Według niej, nie trzeba było w ogóle podejmować jakichkolwiek działań. Nasza rozmówczyni powiedziała, że w ogóle nie wierzy w istnienie zagrożenia koronawirusem.

Trochę lepiej Polonia oceniła działania władz stanowych. Już 37% ankietowanych stwierdziło, że podjęte zostały one w odpowiednim terminie. Ale to ciągle mniejszość. Natomiast połowa Polonii - 50% - i w tym wypadku uważa, że próby zapobiegania rozprzestrzenianiu się koronawirusa nie zostały podjęte odpowiednio wcześnie. W grupie tej ponownie było dwukrotnie więcej mężczyzn niż kobiet.

Żadnej oceny nie dokonało 7% ankietowanych. Natomiast dwie panie powtórzyły opinie jak przy pierwszym pytaniu, że takich działań nie trzeba było podejmować na taką skalę albo nawet w ogóle.

20% Polonii ocenia, że zarówno władze federalne, jak i stanowe odpowiednio wcześnie zareagowały na zagrożenie koronawirusem. Natomiast 47% Polonii źle ocenia szybkość reakcji władz na obydwu szczeblach.

Przypomnijmy w tym miejscu, że już dwa miesiące temu - w pierwszych dniach lutego - prawie połowa Polonii wyrażała swoje obawy w sprawie koronawirusa. Zadaliśmy wówczas pytanie w Naszej Ankiecie, czy w związku z jego pojawieniem się nasi rozmówcy mocniej dbają o higienę. Jedna czwarta Polonii - 26% - stwierdziła, że dba trochę mocniej. Natomiast 18% powiedziało, że bardzo dba. A więc łącznie 44% ankietowanych zwróciło już wtedy uwagę na zagrożenie.

Szerzenie się epidemii wymusiło zamknięcie wielu biznesów albo ograniczenie ich działalności. Ludzie zaczęli więc tracić pracę albo pracować na część etatu. Niektórzy mają możliwość wykonywania swoich obowiązków w domu i tam właśnie pracują. Sprawdziliśmy, jak problem z pracą wygląda wśród Polonii.

Jedna z ankietowanych osób w ogóle nie wierzy w istnienie zagrożenia koronawirusem.

Sytuacja jest bardzo zróżnicowana. Tylko 27% ankietowanych powiedziało nam, że pracuje normalnie, tak jak dotychczas. Przeważnie są to mężczyźni. Kolejne 17% ma tę szczęśliwą sytuację, że pracuje zdalnie z domu. Są to osoby obydwu płci.

Kolejna grupa to ludzie, którzy pracują mniej niż pracowali wcześniej. Stanowią 13% Polonii i są to wyłącznie kobiety. Jedna z nich pracuje nawet o połowę mniej. Inna pani powiedziała nam, że ma własny biznes i ma teraz również o połowę mniej pracy.

W najtrudniejszej sytuacji są osoby, które obecnie w ogóle nie pracują. Stanowią prawie jedną trzecią Polonii - łącznie 30%. Z tym, że 17% powiedziało nam, że nie pracuje tymczasowo, a 13% w ogóle straciło pracę. W obydwu grupach jest mniej więcej taka sama część mężczyzn, jak i kobiet. I są to ludzie mieszkający w USA całkiem długo. Osoby tymczasowo nie pracujące mieszkają tu średnio 22 lata, a ci, którzy w ogóle stracili pracę - 19 lat.

Wśród ankietowanych jest 10% na emeryturze, więc o pracę martwić się nie muszą. Jeden mężczyzna powiedział nam natomiast, że obecnie pracy ma nawet więcej niż poprzednio.

Dokończenie ankiety w części drugiej. Znajdziecie w niej informację, ile czasu Polonia może się utrzymać i płacić wszystkie rachunki bez bieżących dochodów. Przedstawione zostaną też opinie ankietowanych, w jakiej wysokości pomoc powinni otrzymać wszyscy podatnicy, a także osoby spłacające kredyt na dom.

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!