Jak Polonia głosuje w wyborach

Przed wyborami prezydenckimi przeprowadziliśmy ankietę wśród osób wchodzących na naszą stronę. Ankieta pojawiała się w postaci oddzielnego okienka, w którym pojawiały się kolejne pytania.

Próbujemy różnych metod przeprowadzania ankiety, bo zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy chcą brać w niej udział. Staramy się umożliwić takim osobom łatwe ominięcie naszej prośby o udział w ankiecie. Jednocześnie chcemy, aby ankieta była prosta i nikomu nie zajęła dłużej niż chwilę.

Dziękujemy wszystkim, którzy poświęcili tę chwilę i wyrazili swoją opinię. W ankiecie telefonicznej zbieraliśmy zwykle odpowiedzi od 50 osób. Na stronie internetowej odpowiedzi przybywało dość szybko i po przekroczeniu 100 respondentów musieliśmy ankietę zamknąć, aby zdążyć opracować jej wyniki przed dniem wyborów.

Dwa główne pytania ankiety dotyczą bowiem właśnie wyborów. Z pewnością nie będzie zaskoczeniem fakt, że Polonia deklaruje poparcie przede wszystkim dla Donalda Trumpa. Tak wynikało to już wielokrotnie z poprzednich ankiet, które przeprowadzaliśmy telefonicznie.

Ankieta internetowa ponownie pokazała popularność obecnego prezydenta wśród Polonii. Oddanie na niego głosu zadeklarowało 52% osób, które wzięły udział w ankiecie. Wprawdzie jest to tylko nieco ponad połowę ankietowanych, ale jednocześnie radykalnie więcej niż osób, które wyraziły poparcie dla Joe Bidena. Na kandydującego demokratę i byłego wiceprezydenta w administracji Baracka Obamy zamierza głosować tylko 7% naszych ankietowanych.

Czytaj także: Wyniki gospodarcze pomogą Trumpowi

Pozostali odpowiedzieli, że nie będą brali udziału w najbliższych wyborach. Stanowią aż 41% wszystkich biorących udział w ankiecie. To bardzo duża grupa, ale z drugiej strony podobna do odsetka Amerykanów, którzy także nie uczestniczą w procesie wyborczym. W 2016 roku było to np. 44,5% (frekwencja wynosiła 55,5%).

Wśród 41% Polonii są ponadto osoby, które po prostu nie mają prawa wyborczego. Nie chodzi tylko o nielegalnych imigrantów, ale raczej o osoby, które mają pozwolenie na pobyt w USA - dzięki wizie pracowniczej, studenckiej, albo mają tzw. zieloną kartę. Ale tylko osoby posiadające obywatelstwo USA mogą głosować w wyborach.

Czytaj także: Bezprecedensowy chaos zamiast prezydenckiej debaty

Co siódma osoba, która wypełniła ankietę, mieszka w USA nie dłużej niż 5 lat. Można więc podejrzewać, że grupa ta nie ma jeszcze obywatelstwa. Średnia długość pobytu w Ameryce wszystkich osób, które nie będą głosować, wynosi 12 lat. To wyraźnie mniej od średniej wszystkich ankietowanych, która wynosi 19 lat.

Osoby deklarujące udział w ankiecie mieszkają tu średnio 24 lata. Ale długi pobyt wcale nie oznacza automatycznie zainteresowanie wyborami. Wśród ankietowanych jest pan, który przebywa w Ameryce od 40 lat i nie wybiera się na głosowanie, podobnie jak i nie głosował cztery lata temu. Podobnie jest w przypadku innego pana, który mieszka tu od 33 lat. Wśród kobiet, które nie chodzą na wybory, najdłuższy staż miały dwie panie, będące w Ameryce od 20 lat.

Kobiety i mężczyźni głosują w podobnym stopniu. Swój udział w wyborach zapowiedziało 57% pań i 50% panów. Z kolei cztery lata temu, brało w nich udział 43% pań i 54% panów.

Czytaj także: Komu sprzyjają rządy prezydenta Trumpa?

W wyborach w 2016 roku wzięło udział 45% naszych ankietowanych. To mniej niż 59%, które zapowiada pójście na wybory obecnie. Trzeba jednak pamiętać, że czas pobytu w Ameryce był wówczas w tej grupie o cztery lata krótszy. Co czwarta osoba nie mieszkała tu dłużej niż pięć lat, nie miała więc zapewne obywatelstwa.

Cztery lata temu Polonia również głosowała znacznie częściej na kandydata republikanów niż demokratów. 39% oddało wtedy głos na Donalda Trumpa, a tylko 6% na Hillary Clinton. Pozostałe 55% naszych ankietowanych nie głosowało.

Na koniec ankiety zapytaliśmy jeszcze, jak często Czytelnicy "abecadła" wchodzą na naszą stronę. Ponad połowa - 54% - robi to kilka razy w tygodniu. A co siódma osoba odwiedza abecadlo.com codziennie. My ze swej strony, codziennie publikujemy nowy artykuł oraz kolejne ogłoszenia prywatne.

Wiemy, że naszą stronę odwiedzają ludzie mieszkający nie tylko w USA. Notujemy dużo wejść z Polski, Kanady i innych krajów, przeważnie europejskich. Dlatego część ankiet nie była wypełniona w całości i musieliśmy je w podliczeniach pominąć.

Natomiast osoby mieszkające w USA podawały bardzo różny okres łącznego pobytu w Ameryce. Kilka osób jest tu dopiero od roku. Najdłużej natomiast jest pan, który podał okres aż 56 lat. Wśród pań, największym stażem pochwaliła się pani, będąca tu już 32 lata. Miło nam, że osoby tak zadomowione w Stanach Zjednoczonych korzystają z naszej strony.

Czytaj także: Amerykanie chcą pieniędzy a nie polityki

Możesz podzielić się tą treścią ze znajomymi!